Czytelnia


Oblicza Marca 1968

W świetle przejrzanych materiałów MSW mogę stwierdzić, że Polska z roku 1968 – pod względem inwigilacji obywateli – znacząco przypominała świat orwellowski, choć naturalnie z powodów technologicznych nie można było wtedy zastosować np. śledzących ludzi ekranów. Zamiast tego mieliśmy do czynienia z nieliczącą się praktycznie z kosztami, permanentną inwigilacją wybranych osób, pozostających pod stałą „kontrolą operacyjną”, w której wykorzystywano wszystkie możliwe „środki techniczne i operacyjne”. W praktyce oznaczało to, że osoby pozostające w kręgu zainteresowania resortu były właściwie bez przerwy śledzone (a nierzadko także fotografowane i filmowane) przez co najmniej kilku wywiadowców, podsłuchiwane w domu i miejscu pracy, ich korespondencja była kontrolowana, a jeżeli uznano ją za „niebezpieczną” – po prostu niejednokrotnie rekwirowana. 

Zainstaluj wtyczkę FLash'a aby zobaczyć odtwarzacz.
czytają: Magdalena Różczka i Jarosław Tęsiorowski 
Powrót
Drukuj
Generuj plik PDF
Poleć stronę znajomemu